Maces wygrywają w meczu otwarcia, dwie dogrywki w spotkaniu Jumpers - Dragons
- Autor: Mateusz Filipek
Za nami 1. kolejka sezonu Wiosna 2021 w Lidze MBA. Wszystkie zespoły są już po oficjalnych debiutach w rozgrywkach. Część z nich zaprezentowała się fenomenalnie, inne o swoim pierwszym starciu w historii będą chciały szybko zapomnieć.
Lucky Maces 83:57 Blue Lagoons
Premierowy sezon ligi rozpoczęło starcie Blue Lagoons z Lucky Maces. Pierwsze punkty w historii zdobył rzutem z dystansu Mateusza Skrzypczak z drużyny Blue Lagoons. Szybko zarysowała się jednak przewaga „Lajkoników”, choć BL nie zamierzali poddać się bez walki. Kilkakrotnie zmniejszali straty, jednak cały czas na prowadzeniu utrzymywała się ekipa Jana Walawskiego. Ostatecznie zdołała utrzymać przewagę i wygrała 83:57. Zespół do wygranej poprowadził Mateusz Otręba, choć nie należy umniejszać roli jego kolegów. W szeregach BL dobrze spisał się natomiast Mateusz Wojnar, ale jego dobra postawa nie wystarczyła do odniesienia zwycięstwa.
Sleeping Knights 52:92 Brave Buglers
Od okazałej wygranej udział w rozgrywkach rozpoczęła ekipa Brave Buglers. Jej przewaga w rywalizacji ze Sleeping Knights nie podlegała dyskusji. „Rycerze” rzeczywiście sprawiali wrażenie uśpionych i swojego debiutu nie zaliczą do udanych. Żaden z graczy nie zdołał przekroczyć progu dziesięciu punktów. Buglers wygrali różnicą aż czterdziestu oczek, co zapewniło im pozycji wicelidera Konferencji Legendarnej. Najlepiej w barwach zwycięzców spisali się Łukasz Mierzejewski, Jędrzej Niemyski i Krzysztof Masternak.
Majestic Courtiers 59:77 Mighty Kings
W trzecim spotkaniu kolejki złożeni w dużej mierze z wolnych agentów Majestic Courtiers zmierzyli się ze stawianą w roli faworyta ekipą Mighty Kings. „Królowie” podołali roli i odnieśli zwycięstwo, jednak po zaciętej rywalizacji. Losy spotkania pozostawały nierozstrzygnięte aż do ostatniej kwarty, gdy Kings zdołali w końcu zbudować bezpieczną przewagę i utrzymali ją do końcowej syreny. Największy udział w sukcesie mieli Tomasz Bubula i Michał Borkowski, zdobywcy odpowiednio 25 i 21 punktów.
Golden Treasurers 114:69 Desert Devils
Potężną siłę ataku zaprezentował zespół Golden Treasurers i jako pierwszy przekroczył granicę stu punktów zdobytych w jednym spotkaniu, a potężne ciosy przyjęła drużyna Desert Devils. Obie ekipy znają się dość dobrze, dlatego emocji nie zabrakło. „Diabły” próbowały dorównać swoim rywalom w ofensywie, ale ci byli nie do zatrzymania i stopniowo powiększali przewagę. Dobrą grą w drużynie zwycięzców wyróżnił się zwłaszcza Hubert Krupa. 45-pięciopunktowa wygrana zapewniła „Skarbom” pozycję lidera Konferencji Legendarnej po pierwszej kolejce.
Salt Miners 74:89 Cave Boys
Rywalizacja w Konferencji Historycznej rozpoczęła się od starcia Salt Miners z Cave Boys. Zdecydowanym faworytem spotkania byli „Jaskiniowcy”, ale niespodziewanie to młody zespół „Górników” uzyskał lekką przewagę w początkowej fazie meczu. Z czasem Cave Boys zaczęli jednak grać coraz lepiej, poprawili skuteczność i uzyskali przewagę, w dużej mierze dzięki dobrej postawie podkoszowego, Adriana Kapuścińskiego. Miners nie odpuszczali jednak i walczyli do końca o korzystny wynik. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich minutach, gdy szósty faul osobisty popełnił rozgrywający bardzo dobry mecz Wojciech Sieroń, a faworyci powiększyli przewagę. Ostatecznie wygrali 89:74, jednak Miners mogą po tym występie z optymizmem myśleć o kolejnych meczach.
Proud Nobles 83:90 Jumping Fugitives
Początek spotkania wskazywał na łatwą wygraną Fugitives. Ich rywale zbyt wolno przesuwali się w obronie, nie potrafili zablokować rzutów z dystansu i już po kilku minutach tracili kilkanaście punktów. Z czasem Proud Nobles zaczęli jednak się rozkręcać i stopniowo odrabiali straty. Spotkanie stało się zacięte i takie było już do samego końca. Obie ekipy prezentowały się dobrze zwłaszcza w ofensywie. Ostatecznie Jumping Fugitives utrzymali przewagę i zapewnili sobie cenna wygraną. Najwięcej punktów – 26 – dla zwycięskiej drużyny zdobył Jakub Bubula. Proud Nobles na premierowe zwycięstwo będą musieli jeszcze poczekać co najmniej do drugiej serii gier.
Great Restorers 41:185 Crispy Bagels
Bezlitośnie ze swoimi przeciwnikami obeszła się drużyna Crispy Bagels. Spotkanie zakończyło się blowoutem, bo tylko tak można określić sytuację, w której jeden zespół zdobył przeszło sto czterdzieści punktów więcej od swoich rywali. Bagels, po demonstracji swojej siły, pokazali, że będą chcieli liczyć się w rywalizacji o zwycięstwo w lidze. 35 punktów dla zwycięzców zdobył Nikodem Dąbrowski, a niesamowitą linijkę statystyczną zanotował Konrad Krzos (29 pkt., 10 zb., 10 as., 10 prz.). Nazwa „Odnowiciele” idealnie pasuje do ekipy, ponieważ po pierwszym spotkaniu będzie musiała podnieść się i udowodnić, że stać ją na znacznie więcej.
Rogue Jumpers 100:102 Fierce Dragons
Pierwszą kolejkę zakończyło niezwykle wyrównane starcie Rogue Jumpers z Fierce Dragons. Obie ekipy spisywały się świetnie w ataku, nieco słabiej broniły za to dostępu do swojego kosza, w efekcie czego doszło do niezwykle widowiskowego pojedynku. Ostatecznie minimalnie lepsza okazała się ekipa Fierce Dragons, która potrzebowała do zwycięstwa dwóch(!) dogrywek. Wygraną „Smoki” zawdzięczają przede wszystkim dobrej skuteczności Kacpra Zdziecha, Wojciecha Ostrógskiego oraz Pawła Odzimkowskiego, a próg dziesięciu zdobytych punktów przekroczyli jeszcze Andrzej Sypniewski i Arkadiusz Włoch. Rogue Jumpers, w barwach których dwucyfrową liczbę punktów zdobyło również aż pięciu zawodników, mogą czuć się niepocieszeni, bo do wygranej zabrakło im naprawdę niewiele.